Wybudowaliśmy dom na wsi niedaleko miasta kilkadziesiąt kilometrów od wielkiego miasta. Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. W tej miejscowości nie ma gazu ziemnego więc przyłączyliśmy gaz płynny. Duży balom napełniony gazem stoi przed domem, co jakiś czas trzeba go będzie wymieniać. Nie jest to tanie rozwiązanie, na początku aby utrzymać temperaturę dwadzieścia stopni, trzeba było zapłacić około tysiąca dwustu złotych. Dlatego, też aby obniżyć koszty utrzymania naszego mieszkania i podnieść temperaturę w domu, zaczęliśmy palić w kominku. W Europie Północnej takie rozwiązanie jest bardzo często stosowane. Stosujemy taką metodę jeśli jesteśmy w domu po powrocie z pracy codziennie rozpalamy w kominku, gdy nasz nie ma wtedy włączamy ogrzewanie gazowe. Nadal koszty są wysokie za gaz i drewno do kominka płacimy około siedmiu tysięcy. Ale na szczęście pojawiła się możliwość podłączenia do gazu ziemnego, z której bardzo chętnie skorzystaliśmy. Brakuje nam jeszcze kanalizacji, ale są już plany skanalizowania całej wsi, wszystko wskazuje na to, że nie będziemy korzystać z szamba, które na północy europy jest już anachronizmem.

zdjęcie